Instytut Immunoterapii, Nowotworów i Chorób Przewlekłych

favicon drukuj
3 grudzień 2020

Pacjent Paweł T., lat 72 I Łódź

Historia Pacjenta

Pacjent

Janusz Paweł Tryzno, lat 72, Łódź

Diagnoza

Rak płuca - listopad 2019

Od czego się zaczęło…

Małżonka usłyszała, że zacząłem kasłać, często też w nocy. Zacząłem robić badania w związku z płucami. Wykonałem ogólne badania, po tygodniu trafiłem na oddział pulmonologii, m.in. na badanie tomografem.

Leczenie…

Zaczęliśmy szukać po internecie różnych informacji w zakresie możliwości leczenia, a tym samym też poszerzać wiedzę w tym zakresie. Syn również zaczął poszukiwania, wysyłał moje wyniki badań do różnych znajomych, m.in. do Szwajcarii. Znajoma lekarka ze Szwajcarii była zszokowana faktem, że nie zaproponowano mi leczenia immunologicznego. Okazało się, że nie nadaję się do etapu, który można zakwalifikować do immunoterapii.

Lekarze proponowali na początku radioterapię lub terapię immunologiczną. Okazało się, że mam odmianę B zaawansowania choroby, która nie uprawnia do pokrywania kosztów immunoterapii przez NFZ (jest to możliwe przy diagnozie dopiero czwartego stopnia). Szpital zaproponował w związku z tym intensywną chemioterapię. Okazało się jednak, po „szwajcarskiej konsultacji”, że badanie moich „wycinków” i ich ocena immunologiczna były niewystarczająco wykonane i że na tej podstawie nie da się zaplanować właściwego leczenia. Zaczęliśmy rozważać program kliniczny. Równocześnie zacząłem przygotowywać się do leczenia chemioterapią, przy czym lekarze namawiali mnie na możliwie szybkie podjęcie tej terapii, ponieważ miałem wodę w płucach, którą trzeba było regularnie ściągać i zaawansowaną chorobę nowotworową. Mimo to, szukałem nadal możliwości leczenia immunologicznego choćby w zakresie łączenia z chemioterapią,  ale lekarze państwowej służby zdrowia byli temu przeciwni.  Trafiliśmy do Immunomedici. Na początku dr Szaluś wiedząc, że mam już umówioną chemioterapię, zaproponował jej wsparcie przez wlewy z Vitaminy C i kurkumy.  Ale gdy dowiedział się, że ostatecznie podjąłem po „kilku profesorskich konsultacjach” decyzję o rezygnacji z „chemii”  zaproponował kompleksowe leczenie immunologiczne. Zafascynowała nas pewność dr Szalusia i jego dobra ocena sytuacji, a tym samym dobre rokowania. Od tamtego momentu odzyskaliśmy nadzieję, którą pierwotnie utraciliśmy. Ważne jest, aby przyjąć z pewnym zaufaniem zaproponowaną terapię. Regularnie ściągano mi wodę z płuc, a w Immunomedice otrzymuję Nivolumab co cztery tygodnie. Do tego są japońskie grzyby czy m.in. artesunat.

Postępy terapeutyczne

Badanie tomograficzne wykazało redukcję guza o połowę wielkości. Czuję się doskonale, pracuję normalnie.

Skąd pomysł na łączenie metod?

Wiedziałem od razu, że chemia mnie zabije. Pracuję głową, potrzebowałem natury. W moim wieku nie widziałem innej możliwości. Wiele przecież z tych klasycznych metod obniża odporność. W Niemczech jest obowiązek konsultacji w zakresie immunoterapii i dziwi mnie, że Polska jest tak daleko w zakresie innowacyjnych metod leczenia, które poprawiają jakość życia chorych.

 

 

 

 

 

 

< powrót do poprzedniej strony